Głowa jelenia na ścianę

Jak już wspominałam (albo i nie) odczuwam ostatnio ogromną wewnętrzną potrzebę dopracowania wnętrza mojego mieszkania. Staram się wreszcie zrealizować pomysły, które od jakiegoś czasu chodzą mi po głowie. Szukam także nowych. Nie zawsze wszystko wychodzi tak jak zaplanowałam – czasem jest gorzej, czasem lepiej. Gdy wszystko dopnę nie na ostatni, ale prawie ostatni guzik, pochwalę wam się całością, zdjęciami przed i efektami po. Tymczasem męczyć was będę moim mieszkaniem po trochu.

Spory już czas temu wymyśliłam sobie dekorację w postaci grubej gałęzi leżącej na komodzie, pomalowanej na srebrno. Potem pomysł ewoluował i gałąź zastąpiona została srebrnymi rogami jelenia, które zapragnęłam mieć na ścianie. Zaczęłam więc przeglądać allegro, w poszukiwaniu poroża idealnego, ale te najładniejsze były jednoczeście najdroższe. Musiałam więc znaleźć jakąś alternatywę.Pomyślałam o paper mache, z którego mogłąbym zrobić całą głowę jelenia, a nie tylko same rogi. Szukając pomysłu na to, jak się do tego zabrać znalazłam przypadkiem ciekawszy pomysł -"geometryczna" głowa jelenia z papieru. Wyglądała (według mnie) świetnie.

 

CENA: 110 zł

Jeżeli jednak chcesz zobaczyć jak wejść w posiadanie takiego jelenia za jedyne

25 zł

przeczytaj cały post :)

 

Jak zmienić wygląd półki

Czasem stary mebel okraszony odrobiną naszej kreatywności może stać się wyjątkową dekoracją wnętrza. Wystarczy jedynie trochę wolnego czasu i chęci, by niewielkim kosztem nadać swoim czterem kątom niebanalnego charakteru.

Jakiś czas temu pokazywałam wam, jak odmieniłam zwykłą, nieciekawą półkę. Metamorfoza nie była zbyt kreatywna, bo w zasadzie właśnie takiego zwykłego nudnego mebla potrzebowałam. Czasem jednak odmiana jest wynikiem chęci stworzenia jakiegoś niebanalnego dodatku, a ja właśnie takie zmiany popieram najbardziej.

 

Naklejki na przyprawy cz. II

Słoiczki na przyprawy kompletuję sobie na raty, jak mam chwilę i ochotę to powstają kolejne etykiety. Dzisiejszą partię zrobiłam na prośbę niniel, która pojawiła się pod poprzednim wpisem o słoiczkach. Myślę, że będę potrzebowała ich jeszcze całkiem sporo, a w związku z tym konieczna będzie jakaś półka! Już zaczynam myśleć, jak powinna wyglądać. Tym razem wśród etykietek znajdziecie: słodką paprykę, ostrą paprykę, ziele angielskie, liść laurowy, zioła prowansalskie, goździki i rozmaryn.

Słoiki na przyprawy

 

Oklejanie mebli okleiną

czyli metamorfoza półki.

Macie w domu stare meble? Każdy ma ;) Nim je wyrzucicie zastanówcie się czy czasem nie da się ich jakoś wykorzystać. Ja miałam w domu brzydką, starą półkę. Naprawdę starą. Zwykły mebel z płyty, na którym stały moje zabawki gdy byłam dzieckiem. Gdy wyprowadziłam się z domu tata bezlitośnie przepiłował półkę na pół. Jedna połowa wylądowała w kuchni, a druga na balkonie. Stały tam tak aż do momentu remontu, a potem wylądowały w piwnicy zamiast na śmietniku (a tak na wszelki wypadek).

I o dziwo półka się przydała. Gdy się z mężem przeprowadziliśmy po ślubie do wspólnego mieszkania, wygrzebałam półkę – pomyślałam, że przyda się na buty.

 

Słoiczki na przyprawy DIY

Do posegregowania sobie przypraw zainspirowała mnie bratowa. Zobaczyłam u niej w szufladzie poustawiane, doskonale pewnie wszystkim znane, słoiczki na przyprawy z IKEA. Pomyślałam, że to świetny pomysł, bo moje przyprawy walają się po szafce w torebkach. Był tylko jeden mały drobiazg. W słoiczkach saute, gdy patrzymy na nie od góry, nie wiemy jaka przyprawa jest w środku. Nawet gdy weźmiemy je do ręki czasem ciężko rozpoznać na pierwszy rzut oka co to za zioła są w środku, albo co za przyprawa. Pobiegłam więc do IKEI, kupiłam trzy paczki słoiczków i siadłam do projektowania naklejek na wieczka.

W planach mam oczywiście całą kolekcję, tymaczasem powstało pięć. Nie mogłam się doczekać, żeby zobaczyć jak wyjdzie i musiałam zrobić próbę. Oto efekty:

 

Jak urządzić mały balkon

Zaczęłyście już sadzić kwiaty? Ja właśnie powoli urządzam swój balkon. Będzie nieco inny niż ostatnio. Wybrałam kilka innych kwiatów  – zresztą na razie nie będę spoilować ;)

Niestety, gdy patrzę na inne balkony na moim osiedlu, widzę, że nic się nie dzieje – no chyba nie pospieszyłam się zbytnio – w końcu mamy już maj!

No właśnie balkon w bloku – to czasem ciężki orzech do zgryzienia.Tak jak i nasze mieszkanie tak i balkony nie rozpieszczają nas przestrzenią. Wąskie loggie czy małe wystające balkony to niełatwa przestrzeń do zagospodarowania.

Jak urządzić balkon w bloku?

Oto kilka pomysłów na polskie balkony, jakie znalazłam dla was. Być może któryś okaże się dla Was wyjątkowo inspirujący.


https://www.flickr.com/photos/39403939@N08/4723940159/

 

Piękna garderoba

Moim marzeniem jest mieć garderobę. Piękna szafa dla kobiety to chyba trochę tak, jak domek dla dziecka. Marzenie, które nie zawsze się spełnia. Ja na przykład nie mam na nią miejsca. Nawet gdyby w moim mieszkaniu jakimś magicznym sposobem pojawił się dodatkowy pokój, musiałabym przeznaczyć go na biuro i pracownie. Na razie jedynie wzdycham. Morze kiedyś zamienię wynajmowane mieszkanie na większe? Na swoje? Wtedy będę szukała takiego, w którym znajdzie się miejsce na wymarzoną garderobę, albo chociaż jej miniaturową wersję. Wreszcie moje sukienki nie byłyby stłoczone wśród koszul i kurtek mojego męża, a ja nie dostawałabym olśnienia w stylu "o kurczę, to ja mam taką bluzkę?"

Wspaniałe wykorzystanie przestrzeni – garderoba na poddaszu

źródło: http://barefootblonde.com
 
 

 

Świąteczne dekoracje DIY – c.d.

Pomysł na świąteczne obrazy podpatrzyłam gdzieś w sieci. Motyw reniferów mogłabym zamieszczać wszędzie ;) Znalazłam więc renifery, które najbardziej przypadły mi do gustu, odrysowałam i wycięłam z białego kartonu, przyklejając je następnie na szary. Pierwotnie miały lśnić brokatem – tak kiczowato świątecznie. Kupiłam niestety za mało arkuszy "brokatowego" papieru, więc może w przyszłym roku. Po świętach w ramkach znajdzie się coś innego i chyba czas najwyższy pomyśleć o tym, co to takiego ma być.

 

 

Świąteczne dekoracje DIY

Ciężko mi rozstać się z bożonarodzeniowymi dekoracjami. Wiele z was zapewne już wyrzuciło choinki i pochowało lampki. Sama też wkrótce będę musiała zrobić to samo.

Tymczasem jeszcze stoją – a ja zamieszczam dla was  zdjęcia, tak na zakończenie tego świątecznego sezonu. W zeszłym roku zamarzyły mi się gałęzie, ale dopiero w tym roku zmobilizowałam się do tego by je mieć. Niestety nie zrealizowałam do końca wizji jaką miałam, z powodu braku czasu i odpowiedniej przestrzeni. Pomysł jednak nadal jest więc, mam nadzieję go jednak wykonać i pokazać wam efekt.

W te święta na gałęziach zawisły jedynie lampki-reniferki, w których się zakochałam od pierwszego wejrzenia. Lampki to chyba w ogóle mój ulubiony element świątecznych dekoracji, dlatego na moim oknie musiała pojawić się świecąca girlanda.

Miło się siedzi… A za oknem brakuje jeszcze białego puchu. Wtedy atmosfera byłaby wręcz idealna.

c.d.n.

Poświąteczny powrót

Witajcie :)

Wraz z nadejściem nowego roku postanowiłam powrócić do pisania na blogu. Minął rok, odkąd byłam tu ostatnio, a ja nie miałam w ogóle czasu na urządzanie, odnawianie, przerabianie itp. Dopiero święta zmobilizowały mnie do zrobienia dekoracji. Uświadomiłam sobie, że zarówno mi jak i mojemu mieszkaniu bardzo było tego trzeba. Dzięki świątecznym porządkom udało mi się zrobić przemeblowanie, pozbyć się kilku zbędnych gratów, za to kilka nowych mebli się pojawiło, a razem z nimi w mojej głowie zakwitły pomysły. Zaraz po nowym roku zabieram się za metamorfozę mojego mieszkania, a do tego czasu w kilku kolejnych postach, pokażę wam moje świąteczne dekoracje. Wiem, że to trochę późno, bo Boże Narodzenie już za nami, ale może ktoś zainspiruje się na przyszły rok.