Nowe oblicze Stefana

Znacie Stefana? Stefan jest czarny i nieskomplikowany. Panie i Panowie, przedstawiam Stefana tym, którzy nie kojarzą:

Kupiłam niegdyś takie Stefany dwa, ponieważ miałam ogromną potrzebę posiadania  krzeseł – ciężko bowiem je się przy stole na stojąco. Teraz Stefan trochę mi się znudził,  posiadał już znaczne ślady użytkowania, na siedzisku, no i nie komponował się z resztą mieszkania po przeprowadzce, a może ściślej do tego, jak chcę, żeby wyglądało.

A tak Stefan wygląda teraz:

A konkretniej – dwa Stefany :)

One comment

  1. Aneta says:

    Witam, mam takie same krzesła i już mocno są zużyte. Też mam je w planie przemalować, czy może Pani mi podpowiedzieć jak wyglądał proces odnowy tego krzesła ? Szlifowała Pani ?

    Za wszystkie wskazówki z góry dziękuje.
    Pozdrawiam, Aneta

Dodaj komentarz

Couldn't connect to server