Świąteczne dekoracje – część I

Ci z was, którzy śledzą mojego facebooka, wiedzą, że zmagałam się z problemami technicznymi na blogu już od jakiegoś czasu (przeżył niestety atak hakerów!). Dodatkowo więcej szyłam, niż robiłam innych rzeczy o ile w ogóle miałam czas. Niestety nie udało mi się wykonać nic na aukcję dla chorego Marcinka – ale za to wylicytowałam bransoletkę. Akcja w grudniu robi sobie przerwę (w przyjmowaniu rękodzieła), ale wraca po Nowym Roku, więc mam dużo czasu, żeby coś przygotować.

Wracając do tematu. Ruszam z akcją – ozdabiamy dom na Boże Narodzenie :) Teraz będzie często i dużo, żebyście mogły przygotować się teraz, a nie na dzień przed Wigilią :) (Na facebooku też będą się pojawiały inspiracje, znalezione w sieci, których sama nie zdołam wcielić w życie) Mam więc dla was pierwszy tutorial na świąteczne dekoracje. Wykorzystałam tylko to, co miałam w domu. Pomysł jest więc recyklingowy i ekonomiczny (i nie mój, choć wykonanie moje – inspiracje zaczęrpnęłam z internetu).

1. Potrzebne wam będą:

– kawałek tkaniny

– coś kulistego i lekkiego,ja wykorzystałam niezbyt urokliwą plastikową bombkę

– wstążki w różnych szerokościach i kolorach

– nożyczki, szpilki, klej

2. Wycinamy kawałęk tkaniny na tyle duży by owinąć naszą kulkę z małym zapasem.

widzicie mnie? :D

3. Ładnie zawijamy bombkę, a następnie obwiązujemy pakuneczek wstążką :)

Właściwie możemy na tym zakończyć. Ja postanowiłam dodać jeszcze trochę czerwieni.

Kilk takich bombek wrzuconych do koszyczka stworzy ciekawą dekorację. Ja jednak będę wolała ją gdzieć zawiesić. Można dowiązać zwykły sznurek. Ja wybrałam trochę surowsze rozwiązanie. Mój ulubiony sznurek do snopowiązałek :)

4. Ucinamy kawałeczek sznurka i wiążemy na końcu pętelki.

5. Przypinamy go w miejscu pętelek do bombki (jeśli na przykład używacie styropianowej kulki), w takim miejscu, żeby szpilka weszła bez siłowanie. Ja wbiłam szpilkę w tkaninę, gdzie były kokardki. Warto jeszcze supełki podkleić klejem,bo same szpileczki mogą się wysunąć.

6. Bombeczka gotowa :)!

Oczywiście ja korzystałam z tego co miałam pod ręką, ale jeśli przemyślicie dokładniej wasze bombeczki, a potem wybierzecie się na zakupy, możecie otrzymać naprawdę cudne dekoracje :)

 

One comment

Dodaj komentarz

Couldn't connect to server