Trochę o Marcinku

Wróciłam z wakacji, wypoczęta i pełna energii. Myślałam, że po powrocie będę miała mnóstwo zdjęć na blogi tymczasem nic z tego. Zaledwie kilka fotek, reszta to krajobrazy, roślinki i ja z moim małżonkiem w skąpych odzieniach. W domu też ostatnio nie zrobiłam za wiele, bo nie miałam nawet czasu. Będzie jednak okazja, żeby tą moją bezczynność nadrobić. Pamiętacie, jak szyłam szmacianą parę młodą na aukcje dla chorego Kuby? Dostałam ostatnio informację od jego taty, że pieniążki udało się zebrać i Kuba wraca do zdrowia. Wtedy na kuracje potrzebne było 80 tys. euro. Fundusz zdrowia nie refunduje kosztów leczenia za granicą chorych na neuroblastomę dzieci. Niestety kuracja podrożała, a czeka na nią inny chłopiec – Marcinek.

Po kliknięciu na zdjęcie przeniesiecie się na blog Marcinka, na którym więcej informacji na temat jego choroby i możliwości pomocy.

Potrzebne będzie najprawdopodobniej aż 120 tys. euro. I tym razem organizowana jest aukcja z rękodziełami – dostępne są do kupienia na allegro (link poniżej).

Aukcje charytatywne dla Marcinka

Ja sama postanowiłam wykonać coś własnoręcznie i przeznaczyć na aukcję. Gdy to zrobię dam wam znać, może się skusicie :)

Poza tym sama wezmę udział w licytacji jakiegoś rękodzieła. Wy też pomóżcie!

Dzisiaj tylko tyle, żeby was zbytnio nie rozpraszać, ale mam już dla was przygotowane zdjęcia na kolejny post.

 

2 comments

Dodaj komentarz