Balkon w bloku

Tak jak obiecałam, tak też robię. Nadszedł czas na pokazywanie. Poprzednim moim mieszkaniem zbytnio nie mogłam się pochwalić. To natomiast zdecydowanie bardziej odpowiada moim oczekiwaniom. Powolutku dokupuję różne dodatki i co poniektóre meble (bo część już w mieszkaniu była). Dzięki temu mam nadzieję uda mi się stworzyć wnętrze, które będzie bliższe memu sercu.

Zacznę od balkonu, bo o nim myślałam już od kwietnia, niestety wiedziałam, że czeka mnie przeprowadzka, dlatego cierpliwie czekałam. W trakcie tego oczekiwania moja skrzynka na kwiaty przeszła bardzo delikatną metamorfozę – bielenie. Oto efekt:

W skrzyneczce kwitnie już lawenda na nowym balkonie. Niestety pogoda nie sprzyja przesiadywaniu na nim z kawą i książką. Jak na razie balkon wygląda bardzo skromnie. Ale nie wszystko na raz. Na dniach dosadzę jakieś kwiaty. Chciałabym dokupić jakąś tacę, może nawet najzwyklejszą drewnianą, którą przemaluję na niebiesko (w kolorze świecy). Przyda mi się jeszcze jedno krzesło i jakaś śliczna konewka.

Półka z wikliny w tle, która będzie służyła mi jako stolik została kupiona za 20 zł na targu staroci. Jedyne co musiałam zrobić, to przemalować ją na biało. Niestety nie mam zdjęć przed. Zresztą kamienna donica i lampion również. Ceny donicy nie pamiętam, bo kupiłam ją w zeszłym roku. Lampion kosztował 10 zł i jestem prze szczęśliwa, że na niego wpadłam. Odświeżyłam go jedynie jedną warstwą białej farby, chociaż nie było to konieczne.

Już nie mogę się doczekać dokupienia kolejnych dodatków!

 

2 comments

  1. Anna says:

    Piękny balkon, zazdroszczę talentu no i tego lampionu :D sama mam długi i wąski balkon i zmagam się z jego aranżacją. Właśnie jeszcze kawka poranna i zmykam do malowania donic

Dodaj komentarz